Miało być całkiem serio o usilnym medialnym straszeniu społeczeństwa kibicami Legii w trakcie relacjonowania zajść na placu Defilad. Sprawa jest bowiem poważna. Histeria dziennikarzy sięga zenitu i to w dużej mierze przez nich do cna niszczony jest wizerunek fana „wojskowych”. Przy każdej okazji wszelkie „Wyborcze” czy „TVN – y” przekazują światu spaczony obraz kibica Legii. W ludzkiej świadomości funkcjonujemy jako pijacy dresiarze, troglodyci i chuligani, a ta świadomość kreowana jest na ekranie telewizora, w gazetowych kolumnach i witrynach internetowych. Dziennikarze relacjonujący wydarzenia pod KDT aż przebierali nogami, by dopatrzeć się jakiegoś sympatyka Legii. W relacji na stronie gazeta.pl pisano nawet o osobnikach wyglądających na kibiców (sic!). Wreszcie doczekano się i wypatrzono jednego osobnika w bluzie z eLką atakującego policję. No to później było już łatwiej. Ciekawe tylko czy gdyby zjawił się ktoś w czapce kucharza, z torbą monterską albo w stroju górnika, to też oznaczałoby, że te grupy zawodowe przyszły bić się z policją?
Ostatecznie postanowiłem jednak najzwyczajniej wyszydzić takie „dziennikarstwo”, by wyraźniej pokazać jego miałkość. To taki głos protestu w obronie wizerunku kibica Legii, tym bardziej, że na wsparcie władz klubu nie mamy co liczyć. Dziwi ta bierność prezesa Miklasa i spółki. Może ktoś wreszcie powinien zrozumieć, że wszystkie wysiłki mające na celu sprowadzenie na nowy stadion dużej rzeszy fanów spełzną na niczym, jeśli w ludzkiej świadomości kibice będą funkcjonować jedynie jako zadymiarze? Tymczasem prezes milczy, rzecznik prasowy również, że o pełnomocniku do spraw kibiców nie wspomnę. Ale o czym my w ogóle rozmawiamy? Przecież włodarze Legii konsekwentnie przedstawiają w mediach negatywny obraz swoich fanów, a sami pozują na ostatnich sprawiedliwych. Pytanie tylko do czego ma to zmierzać?
Zapraszamy do lektury „prawdziwych faktów” z zeszłotygodniowych zajść na pl. Defilad.
4.48 Dzień dobry państwu, witamy serdecznie z miejsca, w którym na pewno będzie się dziś wiele działo. Już od rana jesteśmy w samym centrum Warszawy, gdzie wkrótce komornik zajmie największy barak w nowoczesnej Europie. Znajdujący się w środku handlarze nie zamierzają jednak odpuszczać i zapowiadają obronę swego miejsca pracy. Podobno wsparcie obiecali im związkowcy oraz kibole Legii. Dużo wskazuje na to, że będziemy świadkami niezwykle dynamicznej sytuacji.
5.23 Chrrraap… Oj, przepraszamy. Na razie spokój i cisza. Słychać jedynie cykanie zegara na Pałacu Kultury. Jak to nie cyka Rurku?! Cyka! Poza tym, ten stół jest kurwa brudny! Może ktoś by ruszył dupę i go wreszcie posprzątał?! Jak donosi pierwsza telewizja informacyjna w Polsce kibice Legii podobno już się zbierają do wyjścia z domów. W oddali słychać złowrogie wycie. Wilki w Warszawie? Drodzy państwo, czuć rosnący dynamizm nadchodzącej sytuacji.
6.11 Jeśli jesteście państwo w naszej okolicy, a chce się wam pisać i wysyłać zdjęcia, to napiszcie do nas na alert@gazeta.pl. Bardzo ułatwi nam to pracę. W końcu to prosty układ – wy robicie, my bierzemy pieniądze i z wdzięcznością o was myślimy. Według relacji naszego korespondenta, z Tłuszcza odjeżdża właśnie pociąg pełen gotowych na wszystko kiboli Legii. Sprawdzamy poziom dynamiki sytuacji. 34 stopnie w radiowej skali Tomasza Zimocha i aż 51 w telewizynej Macieja Iwańskiego.
6.54 Małe dementi, to nie kibole Legii jechali z Tłuszcza. To koloniści z gimnazjum nr 2, ale przecież w przyszłości mogą zostać groźnymi chuliganami. Tymczasem pod blaszakiem gęstnieje tłum. Mamy wiadomość, że ochroniarze szykują maski balowe, tzn. gazowe. Sytuacja dynamizuje się z minuty na minutę.
7.33 Pojawia się coraz więcej ludzi. Wyraźnie widać, że to nie tylko zainteresowani sprawą, ale też gapie i klubowi zadymiarze. Widzieliśmy już emblematy Realu Madryt, Manchesteru United i plecak Chicago Bulls. A sytuacja? Wiadomo, staje się coraz bardziej dynamiczna.
8.02 Zaczyna się. Najpierw komornik w asyście ochrony i policji. Z przeciwka handlarze w asyście żon i dzieci. Targanko murowane. Potwierdzają się wieści o zamiarach przybycia na miejsce kibiców Legii. Widzieliśmy już chłopaka wyglądającego na kibola. Był pijany i miał na sobie dres. Brakowało jeszcze bejsbola i jakiegoś znaczka klubowego, ale nie można mieć wszystkiego. Jesteśmy świadkami bardzo dynamicznej sytuacji.
8.14 Szarpanko.
8.29 Targanko.
8.52 Rwanko.
9.07 Gazowanko.
9.34 Oblewanko.
9.46 Sytuacja jest niebywale dynamiczna.
9.55 Wszystko do kupy plus pałowanko, a do tego spełniły się najgorsze koszmary. Pierwsza telewizja informacyjna w Polsce donosi: KIBICE LEGII ZAMIERZAJĄ WYBRAĆ SIĘ POD KDT! Prawdziwa zadyma dopiero się zacznie! ARGHHH!!!
10.12 Pęka mi łeb od wycia syren. Tymczasem Rurek dostaje gazem pieprzowym w twarz i ujebał znów ten pierdolony stół! Moim twarożkiem!
10.31 Walki trwają. Pojawili się miłośnicy militariów. Media donoszą o IV wojnie, choć wydaje mi się, że jeszcze trzeciej nie było. Pani w TV mówi, że widziała wygłodniałe watahy kiboli Legii uzbrojonych w widelce i łyżki. Dowodzi nimi jakaś niewysoka kobieta na rolkach! Teraz to się dopiero sytuacja zdynamizuje. Zaczynamy się wszyscy oblizywać z podniecenia!
10.54 Obrazki niczym z Powstania. W środku blaszaka trwają walki o każdy boks, o każdy metr kwadratowy. Na rogu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej dostrzegamy ludzi w jednolitych strojach. To kibole Legii? Jednak nie, to pracownicy McDonaldsa. Czyżby też wspierali handlarzy? Od dynamizmu sytuacji można dostać zawrotu głowy.
11.24 Troszkę spokojniej. Wraca Rurek i sprząta wreszcie ten jebany stół!
11.47 Znów walki na zewnątrz. Tłum blokuje Marszałkowską. Zaczyna robić się nudno. Z utęsknieniem wypatrujemy niezawodnej kibolszczyzny.
12.02 Dostajemy od naszego czytelnika zdjęciez pola walki o KDT – dzięki!
12.19 Oprócz kiboli Legii chęć do wzięcia udziału w zadymie zgłosił Polski Związek Wędkarski, Fundacja „Kick and rush”, Związek Zawodowy Absolwentów Technikum Mięsnego w Skierniewicach oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Kubusia Puchatka. Ci ostatni są szczególnie groźni w starciach ulicznych. Tu na zdjęciu w trakcie obozu szkoleniowego w Kirgistanie.
12.56 Nasz reporter donosi, że samochód potrącił przechodnia na rogu Kruczej i Żurawiej. Nie wiemy, jaki to ma związek z tematem, ale zawsze mogli zrobić to kibole. A sytuacja wciąż niezwykle dynamiczna.
13.14 Kiedy wreszcie pojawią się kibole?! Zaczyna robić się nudno. Ile można gapić się na zwykłą szarpaninę?! Nie ma ich i nie ma. Rurek dostrzega za to małpę w czerwonym. Zaprzyjaźniony portal weszlo.com donosi „Tak, podobno zorganizowane oddziały kibiców Legii - uzbrojonych w widelec - zostały zauważone na przystankach tramwajowych w Alejach Jerozolimskich. Nadciągają, śpiewając złowrogie “Ce, Ce, CeWuKa…” Właściciele pobliskich sklepów w pośpiechu zamykają witryny i barykadują się od środka.” TAK, TAK! To dopiero będzie dynamiczna sytuacja, ach!
13.38 Wiadomość z ostatniej chwili. Kanałami z Muranowa przebijają się kibole Polonii, w myśl swego hasła „Nieliczni i niewidoczni”, jak mi podpowiada Rurek, sprzątający znów stół.
13.40 SĄ, SĄ ci okropni kibole Legii!!! NARESZCIE! Rozwydrzeni niczym hordy Hunów, niezliczeni niczym Złota Orda. Z okrzykiem „gwałcić, mordować, Warszawa musi panować” łapią za barierki i atakują policję. „Chuliganeria, niektórzy z zakrytymi twarzami, ze znaczkiem Legii na bluzach. Przywieźli własną broń, w tym butelki z wodą i ostre przedmioty” – to oryginalny cytat za naszą ostatnio ulubioną reporterką.
14.00 No, to teraz mamy już z górki. Kibice tu, kibice tam. A to zablokują Marszałkowską, a to rzucą kamieniem, a to wyzywają funkcjonariuszy. Życie jest piękne, relacja idzie sama. O, teraz dynamizm sytuacji osiągnął 100 stopni w skali Macieja Iwańskiego.
14.11 Pada twierdza KDT. Rozpoczynają się walki uliczne. ARMAGEDON!
14.19 Dostajemy sygnał z KSP. Widziano kiboli z butelkami z benzyną! Policja nadaje akcji kryptonim „Butelka z benzyną”.
14.29 Są też fani Widzewa?!
14.48 Dementi. To nie butelki z benzyną, a z sokiem jabłkowym. Kryptonim akcji policji jednak już się przyjął. Szukamy więc śladów pożarów.
15.13 Wpada policja na koniach. Mamy wreszcie dziki zachód! Dynamizm sytuacji przekracza wszelkie normy.
15.22 Jak donosi nasz czytelnik zjawili się artyści i swymi występami wspierają na duchu obie strony konfliktu
16.03 Zaczyna się robić nudno. Kibice Polonii chyba zabłądzili w kanałach.
16.37 Zieeew.
17.21 Chrrrrrrr…
18.00 Nigdzie już ani słowa o kibolach?! Jak tak można?!
18.11 O, na szczęście jest (niedo?)rzecznik prasowy KSP Marek Sokołowski: Młodzi ludzie wciąż zakłócają porządek na wysokości placy Defilad. Może jeszcze nie wszystko stracone i uda się wychwycić jakiegoś kibola?!
19.04 Nic z tego, kibole się rozeszli. Rurek składa stolik. Dobranoc państwu!
Z pozdrowieniami dla dziennikarzy relacjonujących zajścia pod KDT.